|
|
|
||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
||||||||||||||
|
Wasze historie. |
|||||||||||||||||||||||
|
Opowiadanie o Bajronku. (nadesłane przez Wiolę) Czekaliśmy na Bajronka ponad tydzień aż przyjedzie do sklepu. Jeszcze tego samego dnia gdy mieliśmy telefon, że króliczki czekają byliśmy w sklepie. Gdy zobaczyłam tą małą bialutką kuleczkę od razu wiedziałam, że bez niego nie wyjdę. Długo trwało zanim nam zaufał, ale udało się. Dziś jest niedziela i właśnie mija tydzień jak Bajonek odszedł od nas. Nadal bardzo boli i jeszcze długo na wspomnienie tamtych chwil spędzonych z Bajronkiem w oczach będą pojawiać się łzy. Walczyliśmy z chorobą rok, 18 kwietnia 2005 roku Bajron miał usuniętego pierwszego guza promieniczego, od tamtej pory nie było już szaleńczych biegów i skoków, ale był Bajron. Mieliśmy tak wielką nadzieję, że wygraliśmy, jednak w tym roku dokładnie tego samego dnia 18 kwietnia Bajonek miał ponowny zabieg. Po zabiegu dowiedziałam się że zaatakowane zostały kości. Wtedy jeszcze wierzyłam, że wygraliśmy. Niestety. Bajonek słabł w oczach. Kryzys przyszedł 11 maja. Walczyliśmy o niego, ale 13 maja Bajron się poddał. Zmarł w nocy 14 maja o godzinie 00.32... Zmarł na moich rękach. Każdej nocy spał z nami i tej nocy leżał na naszym łóżku, tylko że tym razem były to ostatnie chwile jakie z Nim spędziliśmy. Teraz Bajonek leży w ogródku pod skałką, na której biegał i chował się w trawie. Dom bez niego jest pusty i nigdy już nie będzie tak samo, Bajron wniósł wiele radości w nasze życie. To dla niego szybko wracaliśmy do domu żeby nie był sam. Właściwie to On był najważniejszy, ta mała istotka, którą tak bardzo pokochaliśmy i która już na zawsze pozostanie w naszych sercach. Bajronku, dziękujemy Ci że byłeś. Wiola Zobacz zdjęcie Bajronka - Tęczowy most *do góry* |
|
||||||||||||||||||||||
|
Home | ABC | Prawo
| Rozrywka | Linki | Mapa strony | Forum
| Kontakt Copyright 2004-2009 ©
Aseti. |
|
||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
||||||