|
|
|
||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
||||||||||||||
|
Z pamiętnika opiekunki królika |
|||||||||||||||||||||||
|
Zosia samosia 07.06.2005 Spryt królików czasami przechodzi moje najśmielsze oczekiwania. Właśnie przygotowywałam się pewnego święta. W planach miałam zrobienie pysznego ciasta i jeszcze lepszego deseru bakaliowego. Kupiłam więc migdały, różnego rodzaju orzeszki, rodzynki, wiórki kokosowe, skórki pomarańczowe itp. Wszystkie produkty schowałam w kuchennej szafce, a tym czynnościom z uwagą przyglądały się króliczki. Następnego dnia, wczesnym rankiem obudziły mnie dziwne dźwięki. Zaniepokojona wstałam z łóżka, a kiedy otworzyłam drzwi do sypialni zobaczyłam jak Wiki z torebką w zębach i resztkami migdałów pędzi co sił do swojej klatki. Jednym susem wskoczył do środka i czym prędzej zaczął pałaszować smakołyki. W kuchni natomiast, w wianuszku z rodzynek, najspokojniej w świecie siedziała Febe i delektowała się ich smakiem. Kiedy powiedziałam: "Fisieńka, a co ty robisz?!" - króliczka oblizała się i popatrzyła na mnie jakby chciała zapytać : "A co, chcesz się poczęstować?" Teraz już wiedziałam dlaczego tak bacznie obserwował mnie kiedy chowałam zakupy. Zagadką jednak pozostało dla mnie w jaki sposób dostały się do środka. Na początku pomyślałam sobie, że może nie domknęłam drzwiczek. Jednak późniejsze doświadczenia pokazały, że sprawczynią jest Febe, która zakrada się do kuchni, odwraca głowę niemal o 180 stopni i hacząc zębami za dolną część drzwiczek bez problemu je otwiera. Od tamtej pory wszystkie produkty trzymam w szczelnie zamykanych pojemnikach, co nie przeszkadza moim podopiecznym od czasu do czasu dobrać się do kolejnego smakołyku. *do góry* |
|
||||||||||||||||||||||
|
Home | ABC | Prawo
| Rozrywka | Linki | Mapa strony | Forum
| Kontakt Copyright 2004-2006 ©
Aseti. |
|
||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
||||||